ĆWICZYMY W DOMU

Dziecko leżące

Gdy z radosnej, aktywnej dziewczynki… Julka w pewnym momencie stała się dzieckiem leżącym – czas stanął w miejscu… Tak przynajmniej wydaje się, gdy zetkniemy się z wyjątkową ciszą, która panuje przy jej łóżku. Takie wrażenia bywają mylące – bo w rzeczywistości, w pokoju dziewczynki trwa walka z czasem: z odleżynami, o każdy oddech i lepszą ogólną formę organizmu. Służą temu ćwiczenia – intensywna rehabilitacja pod okiem specjalisty i proste codzienne czynności…

Zdjęcie – archiwum prywatne, Anna Urban

Usprawnienie oddechowe – delikatne oklepywanie pleców i klatki piersiowej, dłonią uformowaną w łódkę… chodzi o to, żeby pomóc dziecku: “wyrzucić z siebie” wydzielinę, zalegającą w oskrzelach. Julka sama sobie z nią nie poradzi, dlatego potrzebuje kogoś, kto pomoże jej pozbyć się tego, co mogłoby ją przyduszać, albo doprowadzić do zakrztuszenia.

 

 

Zdjęcie – archiwum prywatne, Anna Urban

Człowiek nie może cały czas leżeć – jedna pozycja może doprowadzić do takich problemów, jak: infekcje dróg oddechowych, zaburzenia krążenia krwi, zaniki mięśni, przykurcze stawów, utrata masy kostnej, czy pogorszenie perystaltyki jelit… Dlatego w codziennej rehabilitacji, tak ważna jest pionizacja – czyli ustawianie chorego w pozycji pionowej, po to żeby przyzwyczajać do niej organizm i aby mógł działać prawidłowo. Osoby, takie jak Julka – z którymi nie ma kontaktu – trudno jest postawić na nogi… dlatego w ich przypadku, zmienia się pozycję z leżącej na siedzącą. Trzeba unieść stopniowo głowę i tułów – tak aby chory posiedział chwilę, oparty o drugą osobę.

 

 

 

Zdjęcie – archiwum prywatne, Anna Urban

Masaż – jedną z technik jest uciskanie i ugniatanie ciała całą dłonią… Ten sposób przypomina trochę „ugniatanie ciasta” – naciskamy i puszczamy, co poprawia krążenie krwi. Ta technika pobudza też mięśnie – obniża ich napięcie i zapobiega przykurczom.
Kolejną techniką masażu jest rozcieranie – wykonujemy dłońmi koliste, albo półkoliste ruchy, które rozciągają ścięgna.
Uwaga! Przed masażem, warto położyć chorego na brzuchu – bo w tej pozycji zmniejsza się napięcie mięśni… Dobrze też ogrzać dane miejsca na ciele – pomogą w tym ciepłe okłady, albo termofor… To rozluźni mięśnie – dzięki czemu, późniejszy masaż przyniesie lepsze efekty.

Osobom, takim jak Julka – leżącym i bez wyraźnego kontaktu z otoczeniem – trzeba też dostarczać różne bodźce, np.: dotykowe – głaskanie, czy dźwiękowe – muzyka, odgłosy przyrody.

 

 

Pokaż więcej

Artykuły powiązane

Przeczytaj także

Close
Close
Close